Recenzja: Ratchet & Clank: Nexus (PS3) 2849V

Encyklopedia: Ratchet & Clank: Nexus (8.0/10)

Najczęstszą krytyką kierowaną do wielu serii jest brak zmian i odtwórczość. Jednak są i takie produkcje, w których zmiany psują to co do tej pory funkcjonowało bez szwanku. Do takich zalicza się właśnie Ratchet & Clank, który po dwóch nieudanych eksperymentach w postaci 4 za Jednego i Załoga Q wrócił wreszcie do korzeni i robi to, co potrafił najlepiej – dostarcza fantastycznej przygody. Przygody, która jednak nie jest usłana różami.

Najczęstszą krytyką kierowaną do wielu serii jest brak zmian i odtwórczość. Jednak są i takie produkcje, w których zmiany psują to co do tej pory funkcjonowało bez szwanku. Do takich zalicza się właśnie Ratchet & Clank, który po dwóch nieudanych eksperymentach w postaci 4 za Jednego i Załoga Q wrócił wreszcie do korzeni i robi to, co potrafił najlepiej – dostarcza fantastycznej przygody. Przygody, która jednak nie jest usłana różami.

 

 

Od momentu zapowiedzi Insomniac Games podkreślało, że to jest tytuł plasujący się w kategorii między cyfrową dystrybucją, a produkcją pudełkową zarówno jeśli chodzi o cenę jak i czas w jakim ukończymy Nexusa. I w tym przypadku uczciwie im oddaję – nie kłamali. Produkcja faktycznie jest dłuższa od Quest for Booty, które dało się skończyć w lekko ponad dwie godziny, co można sprawdzić zresztą gdyż do gry dołączono właśnie ten tytuł. Na ile wystarczy Nexus? Lekko ponad pięć godzin jeśli będziemy przeć przed siebie, nie bawiąc się w szukanie dodatkowych „znajdziek” w postaci schematów Ż.U.B.R VII i złotych śrubek. Gdy jednak aktywuje się nam tryb poszukiwacza skarbów, dołóżcie sobie z dwie godziny potrzebne na ukończenie gry za pierwszym razem. Później dostępny jest tryb wyzwań w którym zachowujemy broń, a za złote śruby ulepszamy ją o raz kolejny. Tutaj dopiero zaczyna się zabawa, gdyż mimo mnożnika na zbierane śrubki, wszystko jest drogie jak PlayStation 4 w Brazylii.

 

 

Tempo prowadzenia rozgrywki pasuje idealnie do jej czasu. Nawet przez chwilę nie mamy tutaj przestojów, które sztucznie wydłużyłyby ogólny czas gry tylko po to, by w reklamach krzyczeć o 10 godzinach rozgrywki. Czasami połowa tego, a odpowiednio upakowana jest sensowniejsza i przyjemniejsza w odbiorze. Nexus poza odświeżeniem tego, co robiliśmy już w poprzednich częściach, czyli skakania, latania, zbierania śrubek, ulepszania gadżetów, wprowadza podróże do innego wymiaru gdzie dostajemy widok 2D, Clanka w nasze ręce i musimy w dosyć prostych i krótkich poziomach dotrzeć do Zmorka i sprowadzić go do szczeliny co pozwoli nam stworzyć wyłom z innego wymiaru. Drugą nowinką jest pozwalający nam tworzyć strumienie energii wykorzystywane do transportu. Insomniac Games wykorzystało to by dyktować tempo gry i od czasu do czasu zmusić gracza do rozwiązania prostych zadań by przedostać się dalej.

 

 

Jeśli chodzi o fabułę, to zamykać ma ona całą trylogię Future (Tools of Destruction, Crank in Time) i odniesienia do poprzednich odsłon są tutaj często obecne, więc wypada choć trochę orientować się w wydarzeniach poprzedzających Nexusa, gdyż gra sama w sobie nijak wyjaśnia chociażby wydarzeń z Crank in Time, które na to co widzimy w trakcie gry miały chyba największy wpływ. Mamy o to naszych bohaterów, których zadaniem jest przetransportowanie wiedźmy Vendry do międzygalaktycznego więzienia i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie tak bardzo oklepany zwrot akcji w której więzień jest odbijany, ktoś ginie, Ratchet obwinia się ale postanawia doprowadzić sprawę do końca. Nie oczekujcie tutaj scen zapadających w pamięć. Wagonik z fabułą jedzie po szynach z góry ustaloną, znaną wszystkim trasą, a przy jej końcu błyskawicznie spada w przepaść. Tak, zakończenie gry jest po prostu słabe. Produkcja ot tak się kończy, nie siląc się o jakąkolwiek dodatkową scenę. Bez różnicy byłoby wstawić czarny ekran z napisem 'Fin' i wrzucić nas do głównego menu. Na szczęście, kolorów całości nadaje bardzo dobra polonizacja ze zmienionym głosem Ratcheta którego da się słuchać bez żadnych wzdrygnięć. Część obsady także albo otrzymała nowe głosy, albo ktoś przyłożył się do pracy. Niestety – w tekście pisanym pojawiają się literówki i to takie, których nikt nie powinien przeoczyć. Brakujące i przestawione litery rzucają się w oczy, co jest dziwne gdy weźmiemy pod uwagę ogólny, wysoki poziom całego tłumaczenia.

 

 

Niestety, jak wspomniałem wcześniej, nie ma róży bez kolców, a wędrówka z grą nie jest usłana płatkami tego kwiatu. Gra ma bardzo dużo błędów. Zacinający się dźwięk wpadający w pętlę, która z czasem się wycisza by po sekundzie uderzyć zebranymi dźwiękami w krzywdzącej nasze uszy kakofonii. Zaskakująco często Ratchet blokuje się między elementami planszy i przestaje reagować na nasze komendy. Jedyny sposób – zginąć lub wczytać punkt kontrolny. Są to problemy za które trzeba zganić dewelopera, który przecież nie tworzy produkcji z gigantycznym światem na 200 godzin, a zwyczajną grę platformową na pięć godzin gry. Niestety, ale mamy kolejny przykład coraz to większego olewania testów i wypuszczania naszpikowanych błędami produkcji licząc, że ludzie nie zauważą, a gdy to zrobią – to się połata. Smutne.

 

 

Na szczęście całościowy obraz produkcji Insomniac Games wypada pozytywnie. Szkoda, że wcześniej musieliśmy bawić się przy średnio udanych eksperymentach. Mimo relatywnie krótkiego czasu gry widać, że w tej koncepcji studio czuje się najlepiej i takim Ratchetem w ogóle nie jestem zmęczony. Szukając powrotu do korzeni serii – odnaleziono go i to powinno być wystarczającą rekomendacją dla tej produkcji.

8.0

Ratchet & Clank: Nexus
Paweł Musiolik Paweł Musiolik
Po kilku nieudanych eksperymentach, Insomniac Games wreszcie wróciło do sprawdzonej formuły. Mimo, że grę można ukończyć w lekko ponad 5 godzin, to za tak niską cenę warto zagrać w Ratchet & Clank: Nexus.
  • błędy z warstwą audio
  • literówki w polskiej wersji językowej
  • zakończenie gry jest słabe
  • powrót do korzeni serii
  • humor trzyma poziom poprzedniczek
  • przyjemna rozgrywka za niską cenę
  • bardzo ładny design gry

Komentarze (20 opinii) Skomentuj

Poziom: 42
Laughter-XIII dodano: 19.11.2013, 13:02
Grę z pewnością kupię, jak nadrobię inne zaległości, dalej jednak nie mogę wybaczyć, że to nie jest przygoda na miarę "A Crack in Time" no cóż...może na PS4 doczekam się pełnoprawnej odsłony za normalną cenę i w oczojebnej grafice.
Poziom: 29
AngiAngel dodano: 19.11.2013, 13:02
Bardzo lubię tą serię, może zagram w tą część.
Poziom: 25
dwolsz dodano: 19.11.2013, 13:04
Czy Ty w ogóle sypiasz??? ;p
Kolejna bardzo dobra recka!

W mordę. A myślałem, że ta produkcja będzie dokończona i zamknięta. A tu widać, nie dość, że zakończenia nie ma, to jeszcze te błędy.

[może będzie dodatek z lepszym zakończeniem]

Pomimo tego trafi na 100% do kolekcji.
Poziom: 37
rei-u dodano: 19.11.2013, 13:10
"powrót do korzeni" mi to wystarczy aby sięgnąć po tą grę, nawet pomimo krótkiego czasu jaki należy poświęcić na zaliczenie fabuły
Poziom: 29
kudziowa dodano: 19.11.2013, 13:44
Wow! Premierowa gra (pełny produkt) za 100zł ! Ale byłaby bajka jakby ceny unormowały się do takiego pułapu 100-150zł za nowość :) Ehh fajnie by było.
A poza tym miło zobaczyć powrót Ratcheta do korzeni.
Poziom: 31
MarcinX do kudziowa dodano: 19.11.2013, 14:25
Przecież to gra na 5 godzin jak gry z PSN za 59zł. Nic dziwnego, że taka cena.
Poziom: 25
gramczasami dodano: 19.11.2013, 13:14
No i nie można było tak od razu? Teraz siłą rozpędu niech pracują nad kolejnym Ratchetem już na ps4 z jakością grafiki godną Pixara!
Poziom: 26
Miszczogrzmot do gramczasami dodano: 19.11.2013, 15:40
no i niech pracuja nad filmem
Poziom: 21
Nowatsky dodano: 19.11.2013, 15:43
Co do recenzji to bardzo dobra a co do samej gry to za tą cenę z miłą chęcią ją sprawdzę.
Poziom: 29
daro856 dodano: 19.11.2013, 16:35
napewno zagram sobie w ta gre recenzja jak najbardziej na plus
Poziom: 37
robert163 dodano: 19.11.2013, 22:17
No nie, te minusy dobijają. Takie błędy?!
Poziom: 17
Kermit71 dodano: 19.11.2013, 23:52
Powiem szczerze, Rachet nigy mnie nie jarał i raczej już nie zajara:) ale pozdrawiam wszystkich jego fanów skoro lubicie:)
Poziom: 26
Miszczogrzmot dodano: 19.11.2013, 15:42
'Najczęstszą krytyką kierowaną do wielu serii jest brak zmian i odtwórczość. Jednak są i takie produkcje, w których zmiany psują to co do tej pory funkcjonowało bez szwanku.'

ech, zeby tak tworcy Final Fantasy to w koncu zakumali. Jakos Zelde wydaja w kolko taka sama od lat i sie sprzedaje.
Poziom: 42
Laughter-XIII do Miszczogrzmot dodano: 19.11.2013, 17:11
Taką samą ? oO No Sorry, ale Ocarina of Time,The Wind Waker,Twilight Princess, Phantom Hourglass, Skyward Sword i najnowsze Link between Worlds za cholere nie da się określić mianem "tej samej gry" - te gry łączy chyba tylko postać Linka, Zeldy, Ganondorfa,Master Sword i królestwo Hyrule, trzon gameplayu zmienia się z kolei o 180 stopni.
To tak jak ludzie narzekają na ciągle tego samego Mariana, ja jakoś za cholerę nie mogę się dopatrzeć większych podobieństw (poza oczywiście rzeczami wspólnymi dla tego uniwersum) między Mario Galaxy,Partners in Time, Paper mario, New Super Mario, czy też Mario Party i Mario Kart. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 19.11.2013, 17:12
Poziom: 26
Miszczogrzmot do Laughter-XIII dodano: 20.11.2013, 06:15
tak czy siak chodzisz linkiem po swiecie, czyscisz lochy, zbierasz rupie, walczysz ze stworami i rozwiazujesz questy - co z tego ze w tej czesci grafa jest bardziej kreskowkowa, w tej mozna zamienic sie w obraz, w tej sie gra na jakims instrumencie, a w tamtej walka jest na wiimocie? wiadomo, ze gameplay bedzie z kazda odslona (i kazda platforma) nieco inny, ale koncept, swiat i postacie zostaja te same.

W mario generalnie skaczesz, zbierasz grzyby & gwiazdki & power-upy i 'zabijasz' gumbasy i to w sumie tyle (pomijam spin-offy typu mario kart i paper mario).

Zreszta o to mi przeciez chodzilo, ze niepotrzebnie psuja FF, bo mozna zrobic mnostwo interesujacych rzeczy w obrebie danej marki, nawet gdy caly koncept gry sie specjalnie nie zmienia. Zelda i mario sa tego najlepszymi przykladami - mimo, ze operuja ciagle tym samym materialem, gry wciaz sa swietnie oceniane i swietnie sie sprzedaja.

Nie to co FF. Tam z druzynowego, taktycznego i turowego rpg z epickim story i rozmachem zrobili jednoosobowy korytarzowy, liniowy klikfest na autopilocie, nastawiony na akcje w czasie rzeczywistym. w dodatku wazniejsze dla osoby nadzorujacej projekt jest to, jak postac wyglada i jak sie porusza, niz fabula, postacie, miasta, mapa swiata, itd. Doja ta biedna ff13 tak, ze juz 3 gra w tym samym uniwersum powstaje tylko dlatego, ze maja gotowy silnik i ze moga wykorzystac te same modele, tekstury i animacje.

Do tego dostalismy MMO, ktore raczej wiekszosc fanow FF nie interesuje i mase slabych tytulow na komorki.

XV tez wydaje sie bardziej nastawiona na akcje. Na podstawie tego, co pokazali, to blizej mu do DMC niz starszych FF, no ale coz, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Poziom: 42
Laughter-XIII do Miszczogrzmot dodano: 20.11.2013, 11:17
No to faktycznie, źle Cię zrozumiałem. Zgadzam się z tym co napisałeś, Nintendo ma ogromny problem z tworzeniem nowych IP i to jest ich największą wadą dla mnie.

Odnośnie FF, ja już się pogodziłem z tym co się stało z tą serią, nie mogę jednak wybaczyć tworzenia na siłę z Lighting maskotki serii

XV - tutaj problem jest taki, że gra powstawała jako spin-off, który od początku był tworzony z myślą by bliżej mu było do Kingdom Hearts pod względem systemu walki.
Poziom: 34
PS3Fan dodano: 21.11.2013, 10:31
Załoga Q w sumie była niezła. Teraz zagram w Nexusa :)
Poziom: 21
Klonik dodano: 19.11.2013, 13:32
Na takiego Ratcheta czekałem. Za te pieniądze zagrać warto.
Poziom: 23
DeusPL do Klonik dodano: 09.12.2013, 11:49
Tak po ostatnich niewypalach, w tego sie przyjemnie gra. Choc i tak moj ulubiony to 3 na ps2 ;)
Poziom: 21
Klonik do DeusPL dodano: 09.12.2013, 16:18
Tak trójeczka była świetna z tej generacj wybrał bym Crack in Time.

Komentarze (20 opinii) Skomentuj

Zobacz grę w Bazie gier

Ratchet & Clank: Nexus

Ratchet & Clank: Nexus
  • PEGI 7
  • Przemoc
  • Świat: 12.11.2013
  • Europa: 20.11.2013
  • Polska: 20.11.2013
  • Gatunek: Platformowa, Przygodowa
  • Liczba graczy: 1
  • Kontroler ruchu: nie
  • Grafika 3D: nie
  • Producent: Insomniac Games
  • Wydawca: Sony Computer Entertainment
  • Polski dystrybutor: Sony Computer Entertainment Polska
  • Pełna
Dodaj własną recenzję Oceń grę w Bazie gier

Ratchet & Clanks: NEXUS w

Mało kto wie, że gra z Lombaksem i jego towarzyszem nosząca tytuł Nexus miała pojawić się pierwotnie na PS2 jednak została skasowana, a na jej zgliszczach powstał Ratchet: Gladiator. Historia w pierwotnym Nexusie skupiać miała się na wielkiej wojnie dwóch, kosmicznych ras. Jak więc widzicie - tegoroczny tytuł nie ma z pierwotnym nic wspólnego. Z gry na PS2 pozostał jeden rysunek, który zobaczyć możecie poniżej.

 

Trofea przejdź »

Rogue Legacy

Rogue Legacy
  • Platyna 1
  • Platyna 6
  • Platyna 11
  • Platyna 12
  • | Razem: 30

Reklama



Reklama

Miesięcznik PSX Extreme

Reklama

Najnowsze w Bazie gier

Reklama

zamknij [x]
Informujemy, że strona www.pssite.com korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.