Publicystyka redakcja
12.01.2017
30 najciekawszych premier 2017 roku
30 najciekawszych premier 2017 roku

30 najciekawszych premier 2017 roku. Coś, na co wielu z Was będzie czekało. Sporo mówi się o tym, że 2015 i 2016 rok pozbawione były wielu fantastycznych premier. Nam ciężko jest się z tym zgodzić, ale rozumiemy, że ludzie mają wysublimowany gust. Postanowiliśmy jednak spojrzeć na pozycje mające nadejść w tym roku i ułożyć listę 30 najciekawszych premier.

Battle Chasers: Nightwar

Po stworzeniu serii Darksiders i bankructwie THQ, rysownik Joe Madureira nie próżnował i założył nowe studio - Airship Syndicate. Ekipa od razu zabrała się za tworzenie nowej produkcji - połączenie dungeon crawlera z RPG-iem, do którego dorzucono taktyczną walkę. Fani gatunku rozkochani w latach 90. ubiegłego wieku poczują się tutaj jak w domu. Do tego całość pięknie podkreślana jest przez charakterystyczny styl rysowania Joe Mada.

Fabułę i świat oparto na komiksowym odpowiedniku, który klimatem przedstawia arcanepunk. W grze przyjdzie nam kierować kilkoma bohaterami, ale jednocześnie będziemy mogli korzystać z maksymalnie trójki z nich. Widok w trakcie poruszania się po lochach będzie przedstawiany w rzucie izometrycznym, a walkę rozpoczniemy sami, gdy zaatakujemy przeciwnika. Jeśli więc lubicie ten gatunek - miejcie oko na Battle Chasers: Nightwar.

Cosmic Star Heroine

Cosmic Star Heroine to nowa gra niezależnego studia Zeboyd Games, które na swoim koncie ma PC-towe produkcje z serii Penny Arcade, Cthulhu Saves the World czy Breath of Death VII. Najnowsza gra to kolejny RPG w ich portfolio, jednak tym razem powstający na znacznie większym budżecie, a co za tym idzie - z dużo większymi ambicjami. Najbliższą inspiracją są złote lata japońskich RPG-ów 16-bitowej ery, z serią Phantasy Star i Chrono Triggerem na czele.

Cosmic Star Heroine tworzony jest na silniku Unity z wykorzystaniem pixel artu w dwóch wymiarach. Jako setting wybrano science fiction, by jeszcze mocniej nawiązać do Phantasy Stara. Walki toczone są na tych samych mapach co eksploracja i każdy pojedynek jest turowy. Deweloper ponadto zaimplementował różne systemy, które mają uprzyjemnić zabawę bez obniżania poziomu trudności. Gra pierwotnie miała wyjść latem 2016, ale postanowiono premierę przesunąć, by dopracować tytuł.

Destiny 2

O Destiny 2 wiemy na razie tylko tyle, że gra powstaje. Activision nie uraczyło nas jakąkolwiek zapowiedzią, jednak w tym przypadku mieliśmy do czynienia z bardzo dokładnym wyciekiem, który przedstawił nam zarys tego, czym będzie nowa gra Bungie. I wiele wskazuje na to, że Destiny 2 będzie tym, czy pierwotnie miała być pierwsza odsłona z 2013 roku.

Zniknąć mają lokacje podzielone na mniejsze strefy. Całość będzie przypominać gry MMO z otwartym światem, gdzie w rozległych lokacjach znajdziemy miasta z zadaniami do wykonania. O ile sam trzon rozgrywki się nie zmieni, to znacząco zostanie rozbudowany dzięki porzuceniu konsol poprzedniej generacji. Jest spora szansa, że dostaniemy nowe klasy postaci i nowe rasy. Minusem prawdopodobnie będzie porzucenie naszych postaci, które stworzyliśmy w Destiny.

Final Fantasy XIV: Stormblood

Drugi dodatek do Final Fantasy XIV został zapowiedziany kilka tygodni temu, a w trakcie ostatniego eventu w Tokio otrzymaliśmy więcej informacji wraz z datą premiery, która została ustalona na czerwiec tego roku. Square ma jeszcze w zanadrzu sporo ogłoszeń, ale już teraz wiemy, czego możemy się spodziewać po Stormblood. Fabularnie gra zabierze nas do okupowanego od kilkunastu lat Ala Mhigo. Warrior of Light tym razem będzie reprezentował klasę Monka i wokół niej będą kręciły się wszystkie wydarzenia, które poznamy.

Na ten moment potwierdzono na razie jedną nową klasę - Czerwonego Maga, który połączy z sobą czary ofensywne i defensywne, dokładając do tego opcję walki wręcz za pomocą rapiera, co podsuwa skojarzenia z klasą Fencera. W Stormblood dojdzie opcja pływania oraz nurkowania, poznamy nową rasę oraz Primala - Lakshmi. Zwiedzimy nowe lokacje, weźmiemy udział w nowych raidach (powalczymy z Omegą i wybierzemy się do świata Ivalice). Jednym słowem - jest na co czekać, jeśli zakochaliście się w tym MMO.

For Honor

For Honor jak na grę od Ubisoftu jest powiewem świeżości, mimo że opiera się o rozgrywkę znaną z gier MOBA. Na start otrzymujemy trzy frakcje - wikingów, rycerzy i samurajów, którzy walczą z sobą wzajemnie, będąc wspomaganym przez zwykłe jednostki (mobowskie miniony), podczas gdy nadrzędnym celem jest walka z innymi graczami i przejmowanie punktów, by zakończyć rundę. Oczywiście będzie też tryb dla jednego gracza, chociaż pierwsze opinie określają go mianem bardzo rozbudowanego i nudnego samouczka.

System walki w For Honor jest wbrew pozorom dosyć rozbudowany i opiera się na umiejętnym przyjmowaniu postaw, które pozwalają atakować w wybrany sposób, blokować ciosy przeciwnika i je kontrować, co z kolei prowadzi do szybkiej egzekucji. Bo gra jest brutalna. Może krew nie leje się gęsto, ale widok odciętej kończyny nie powinien być niczym zaskakującym. Warto też wspomnieć, że Ubisoft już zapowiedziało długie wsparcie gry dodatkami, w których znajdą się kolejne frakcje.

destiny 2 Gran Turismo Sport Horizon: Zero Dawn mass effect andromeda ni-oh playstation 4 prey resident evil 7 biohazard star wars battlefront ii