Newsy Krzysiek Kalwasiński
18.10.2017 16:09
| PS4 |
Activision z oburzającym sposobem na zachęcanie do mikropłatności
Activision z oburzającym sposobem na zachęcanie do mikropłatności

Activision może się pochwalić jednymi z najpopularniejszych gier tego roku. Tym gorzej jeśli dowiemy się, na jakie pomysły wpadają włodarze firmy. W Sieci pojawił się wniosek o opatentowanie niesprawiedliwego systemu dobierania graczy, co miało zachęcić do mikropłatności.

W ostatnich dniach coraz więcej słyszymy o kolejnych próbach "odarcia graczy z kasy". Firmy zdają się sięgać po coraz mniej subtelne środki, aby zachęcić nas do kupowania zawartości wewnątrz gry. Gracze, którzy wypowiadają się w Sieci nie są zadowoleni z tego, że skrzynki z losowym łupem przyczyniają się do przyśpieszenia rozwoju postaci czy nawet szybszego odblokowania właściwego zakończenia w grze dla jednego gracza. Tym bardziej, że można je kupić, co z całą losowością przypomina hazard. Niestety, na lepszy obrót sytuacji nie ma chyba co liczyć, bo ludzie którzy się tym zajmują póki co problemu nie widzą.

Kupowanie skrzynek nie jest traktowane jako hazard

Mikropłatności to kolejna rzecz, która wzbudza niechęć graczy, znacznie dłużej niż skrzynki z losowym łupem. Jeśli chodzi o konsole to już w poprzedniej generacji mogliśmy natrafić na zawartość bezpośrednio nam pokazaną, ale z uwagą "hej, może i kupiłeś grę, ale to jeszcze nie koniec. Chcesz ten ładny samochodzik co tu stoi? W takim razie odwiedź PlayStation Store". Podany przykład pochodzi z gry dla jednego gracza i każdy zapewne wie o co chodzi. Mamy też DiRT 3 ze wszystkim zablokowanymi wyścigami, ale to wciąż gry dla jednego gracza. Obok tego wszystkiego są tryby wieloosobowe, które pozwalają nam zakupić lepsze uzbrojenie czy całe pakiety, aby po prostu szybciej stać się lepszym od innych. Battlefield, Max Payne 3 - niektóre z przykładów. Mikropłatności były, są i mają różne formy.

Tymczasem Activision wpadło na niepokojący (dla nas) sposób, który otwiera nowe możliwości w próbach wpłynięcia na nasze decyzje i sposób myślenia. Roliing Stone zwróciło uwagę na wniosek patentowy firmy, który traktuje o "Systemie oraz metodzie napędzania mikrotransakcji w grach wieloosobowych". Patent został zatwierdzony wczoraj i mówi o zapewnianiu wpływów z mikropłatności w grach wieloosobowych. W jaki sposób? Poprzez dobieranie początkujących graczy z weteranami.

Dla przykładu: system może dobierać doświadczonych graczy z tymi początkującymi, aby tych drugich zachęcić do kupienia przedmiotów posiadanych przez tych doświadczonych graczy.

Podano też inne przykłady. Mielibyśmy trafić do rozgrywek, w których zakupienie czegoś miałoby zapewnić o wiele przyjemniejszą rozgrywkę. Ma to stworzyć złudzenie, że wydanie kasy było dobrym pomysłem i tym samym zachęcić nas do kolejnych zakupów. Teraz tylko czekać, aż faktycznie trafi do to kolejnych gier. Świadomość o zamiarach twórców powinna teraz szerzej trafić do graczy, co w domyśle wywoła kolejną falę oburzenia. O ile coś takiego faktycznie nie jest już stosowane w grach - bo czy nikt nigdy nie odniósł wrażenia, że trafił do gry z jakimiś ludźmi nie do pokonania?

Przedstawiciele Activision mówią jednak, że patent nie został wykorzystany w żadnej ich grze i ma na celu jedynie rozwój firmy. Nie ma jednak co ukrywać. Dokument jawnie pokazuje jakie twórcy mają zamiary, czy choćby pomysły. Samo istnienie ich z pewnością oburzy niejednego gracza. Chyba nikt normalny nie lubi jak wpływa się na jego decyzje. Wychodzi na to, że branża zmierza w coraz gorszym kierunku. Co pozostaje nam? Chyba tylko nie kupowanie gier, bo nawet jak będziemy uparcie grać z lepszymi od nas i tak znajdą nowe sposoby na zachęcenie nas do dodatkowych wydatków. A widocznie nabiera się na to tylu ludzi, że warto. Krytyka może sobie być, co z tego skoro się to opłaca.

activision mikropłatności mikrotransakcje
Źródło: https://www.rollingstone.com/glixel/news/how-activision-uses-matchmaking-tricks-to-sell-in-game-items-w509288