5435V

Recenzja: Sacred 3 (PS3)

Encyklopedia: Sacred 3 (6.5/10)

Podoba ci się tekst?
Podziel się nim!

Za mną kilkanaście godzin spędzonych z trzecią odsłoną serii Sacred. Sięgając pamięcią wstecz, pierwszy kontakt z Sacred Gold wspominam przyjemnie. Dobra odskocznia od wałkowanego na potęgę wtedy Diablo II. Jej kontynuacja nie była już taka udana, choć swoich fanów nadal potrafiła trzymać blisko. A co z niedawno wydaną „trójką”? Cóż, jeśli szukacie tutaj hack n' slasha z elementami RPG jak w poprzednich częściach, to przestańcie to robić. Po ukończeniu gry usiadłem i zadałem sobie proste pytanie – gdzie tu do cholery jakieś elementy RPG?

Tak, Sacred 3 zrywa już prawie definitywnie z korzeniami serii, stając się prostą, radosną i niczym nieskrępowaną wyrzynką z rzutem „z góry”, a i czasami z boku – zależy jak ustawi się kamera. Prościej byłoby nazwać to Sacred Cytadela 2 lub jakkolwiek inaczej, by odciąć się od przeszłości. Tego jednak nie uczyniono i większość graczy będzie miała spory problem zapomnieć o tym, czym kiedyś była seria. Te wspomnienia będą kulą u nogi produkcji, bo jest to całkiem udany kawałek kodu. Niestety – bardzo płytki i oferujący niewiele ponad rytmiczne klepanie krzyżyka na padzie na zmianę z przyciskami odpowiadającymi za umiejętności specjalne. A te są... całe dwie. Do tego musimy dołożyć opcję odblokowania „dusz” oręża, które w teorii dają nam specjalne zdolności. W praktyce? Kompletnie tego nie uświadczyłem i niezależnie, którą z nich wybierałem – grało mi się tak samo.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że przez jakiś czas gra bardzo dobrze sprawia wrażenia rozbudowanej na tyle, ile się da w tym gatunku. Zbieramy punkty doświadczenia za pokonanych przeciwników, myszkujemy za złotem, za które kupujemy umiejętności specjalne oraz później je ulepszamy, a do tego dochodzą przedmioty wykorzystywane w trakcie walki. Niestety szybko odkrywamy, że te są nam kompletnie zbędne. Z wrogów i zniszczalnych elementów środowiska lecą kule odnawiające nam energię życiową niczym deszcz z nieba w trakcie monsunu. Pasek energii odpowiedzialny za korzystanie z ataków specjalnych napełnia się bardzo szybko w trakcie walki, więc jesteśmy niejako zmuszani do ciągłego parcia przed siebie. Ale i to byłbym w stanie przeżyć, gdyby nie jeden fakt.

Gra porzuciła otwarty świat. Dostajemy zamiast tego mapę z zaznaczonymi punktami, które są kolejnymi lokacjami związanymi z misjami. Czyli musimy po prostu dotrzeć do końca i sklepać bossa. Dorzucono do tego areny, gdzie odpieramy pięć fal przeciwnika i krótkie (bo około pięciominutowe) mapy, na których końcu kryje się skarb. Totalnie obdarcie z rozbudowania, swobody i frajdy płynącej z otwartego świata.

Nie zrozumcie mnie jednak źle – to nie jest słaba gra. To całkiem dobry tytuł, w który gra się przyjemnie, jeśli tylko nie szukamy tutaj niczego rozbudowanego. Ot, odpalimy grę, by samemu lub z kimś radośnie wyrzynać kolejne zastępy wrogów w każdej z lokacji, zajmującej około 30 minut każda. Kanapowa współpraca sprawdza się dobrze i przynosi frajdę nawet w 4 osoby. Chaosu nie da się uniknąć w takim przypadku, zwłaszcza przy większych potyczkach, gdzie nasz towarzysz co chwilę leży trupem, a my mamy 5 sekund by go uratować. Frajda w zamian za przejrzystość. Coś za coś. A współpraca przez Sieć? O dziwo – bez większych kłopotów z połączeniem. Gra działa jak tytuł wymagający ciągłego połączenia z Siecią. Jeśli nie zmienimy ustawienia – w dowolnej chwili może do nas dołączyć losowy gracz. Jego połączenie odbywa się płynnie, bez doczytywania z naszej strony. Podobnie gdy kogoś wyrzuci lub sam postanowi opuścić grę. W przypadku większej ilości graczy automatycznie przeciwnicy są silniejsi. Nie wiem w jaki sposób, ale im więcej graczy – tym gra jest łatwiejsza. Nawet gdy szwankuje komunikacja głosowa (której i tak 90% ludzi nie używa).

Niestety, technicznie gra sprawia problemy. Rzadko kiedy zdarza się by całość trzymała płynne 30 klatek na sekundę. Często gubiona jest płynność dobijająca sporo poniżej progu 20 klatek na sekundę. I to przeszkadza, zwłaszcza gdy staramy się unikać spadających na nas z nieba bomb. Te jednak wybuchają, gra gubi klatki, a my nie jesteśmy w stanie zareagować odpowiednio. O, zamknięte koło nędzy i rozpaczy. Zdarzały się także błędy w detekcji kolizji mojej postaci, niewidzialne ściany na środku lokacji, które znikały po restarcie, blokowanie się na pułapkach, co powodowało śmierć, wskrzeszenie i natychmiastową śmierć raz jeszcze. Największym babolem są jednak niegrywalne dodatkowe misje, które otrzymuje każdy gracz kupujący premierowe wydanie gry. Odpalając którąkolwiek z nich gra zawiesza nam konsolę i pozostaje jej ponowne uruchomienie. Problem szeroki jak Internet, a nie wiadomo co na to deweloper.

Jest jednak sporo rzeczy, które mi przypadły do gustu. W grze wybrano lekkoduszne podejście, sypanie żartami i rozśmieszanie gracza. To nawet się udaje, mimo że celem naszej postaci jest uratowanie Ankarii. Dziwaczne zestawienie, ale jest to miła odmiana od kolejnych, mrocznych i „groźnych” gier wyłącznie dla dorosłych. Mam trochę mieszane odczucie w kwestii wersji językowej. Gra na konsolach nie posiada polskich napisów, a z tego, co się zorientowałem – PC-towi gracze narzekają na odarcie produkcji z anglojęzycznego humoru. Więc chyba pierwszy raz lepiej jest, że nie doczekaliśmy się polonizacji. Godne pochwały są także utwory na ścieżce dźwiękowej do gry oraz jej ogólna stylistyka i grafika. Jak pisałem – jest kolorowo, w pastelowych barwach przez większość gry. Modele ubijanych stworów zgrabnie łączą się z lokacjami i są po prostu dobre.

Dlatego jeśli ktoś szuka prostej, przyjemnej i niezbyt skomplikowanej gry do trybu współpracy, to może spojrzeć na Sacred 3. Warto pamiętać, że mimo opcji kontynuowania gry na wyższych poziomach trudności, czterech (pięciu z DLC) postaci i opcji gry przez Sieć – niewiele jest tutaj do roboty. Nie ma obecnego w tym gatunku lootu, nie zbieramy broni, zbroi i artefaktów. Sacred 3 przy nadchodzącej trzeciej części Diablo wygląda niczym ubogi kuzyn-wesołek z orientalnego kraju. Spędzenia z nim czasu jest przyjemne, ale niezbyt długo. Po jakimś czasie jego żarty stają się monotonne, na jedno kopyto i mamy go dosyć. Ale kilkanaście godzin da się wytrzymać.

Paweł Musiolik
Gdyby Sacred 3 nie nazywał się trzecim Sacredem, byłoby łatwiej się zachwycać prostotą mechaniki. Ta kojarzy się z odpryskiem z podtytułem Cytadela. I to powinno dać Wam krótki obraz jak wygląda mechanika tej gry.
  • Gra jest płytka jak kałuża na Saharze
  • Bugi - te mniejsze i większe
  • Podział na misje zamiast otwartego świata
  • Gdzie te elementy RPG-a?
  • Przyjemny dla oka design
  • Dobra warstwa audio
  • Żartobliwe podejście do historii w grze
  • Prostota w kwestii współpracy lokalnej i sieciowej

Komentarze (22) Skomentuj

Poziom: 39
MonoAudioStereo dodano: 09.08.2014, 14:45
Do minusów dodałbym beznadziejny voice acting. Słuchać się tego nie chce.
Poziom: 19
Marudes dodano: 09.08.2014, 17:07
Przy Diablo 3 UEE bede mial wiecej zabawy niz przy tym czys nie wiadomo czym.
Poziom: 16
Odszczepieniec dodano: 09.08.2014, 17:08
miałem zamiar kupić ją w dniu premiery by sobie z żoną grać ale po przeczytaniu recenzji i to wielu stwierdziłem że nie ma sensu, już wolę grać nadal w diablo3, dungeon hunter i kilka innych tytułów które już posiadam niż wydać prawie 200 na to. faktycznie numer 3 przy tytule myli zwłaszcza że sorry ale tytuł ten mam mało wspólnego z poprzednimy częściami przy których z żoną spędziliśmy ładny kawał czasu i nadal wracamy do nich.
AM [89.231.112.***] dodano: 09.08.2014, 19:14
Baldur's Gate to była gra. Do dziś ma w szufladzie na 5 płytkach.
Poziom: 34
gramczasami dodano: 09.08.2014, 22:54
Kurcze, no i takiej recenzji po Was się spodziewałem... I to w negatywnym aspekcie. Nie można, po prostu nie można porównywać tej gry do Diablo. I to wcale nie jest wadą. Wręcz przeciwnie. Ta produkcja nawet nie udaje, nie oszukuje, że ma w sobie elementy rpg. Od początku i konsekwentnie, łącznie z specyficznym poczuciem humoru, pokazuje właśnie że bliżej jej do gier arcade'owych typu Golden Axe czy Citadel właśnie, tyle że w rzucie izometrycznym. Bardzo dobry system walki, kolorowa rozpierducha w kilka osób, przepięknie i rozmaicie zaprojektowane lokacje. Ludzie! Gdy uświadomicie sobie, że to nie jest konkurencja dla DIablo, a coś zupełnie innego, to będziecie się naprawdę dobrze bawić. Ja bawiłem się świetnie. Polecam!
Poziom: 53
Musiol do gramczasami dodano: 10.08.2014, 00:26
Raz - nie porównuję do Diablo 3 bezpośrednio, tylko do poprzednich odsłon serii Sacred. Dlaczego? Z prostego faktu - ktoś widzi Sacred 3 i z góry może założyć, że dostanie to co w poprzednich grach. Dlatego takie zestawienie jest potrzebne.

Zauważ jednak, że napisałem to co... Ty w komentarzu. Że to fajna, przyjemna gra do co-opa, ale pozbawiona jakiekolwiek głębi. Ot, idziesz i pierzesz wszystko bez żadnych wymagań, bez zbierania lootu, na tym samym schemacie przez kilkanaście godzin. Później? Znowu to samo, w ten sam sposób.
Hantos980 [78.9.140.***] do gramczasami dodano: 10.08.2014, 00:54
Ta gra ma więcej wspólnego z Diablo niż myślisz. Ale jest o wiele słabsza nie ulega wątpliwościom
Poziom: 34
gramczasami do Musiol dodano: 10.08.2014, 08:34
Źle się wyraziłem. Chodziło mi raczej o porównywanie osób już komentujących. Trochę to nie fair w stosunku do gry (chociaż sama jest sobie, kurcze, trochę winna), że wystarczy spojrzeć na rzut izometryczny i dressing fantasy, aby wykrzyknąć bez namysłu - Diablo! Z Blizzardem się nie wygra. Próbowało tego Dungeon Siege i próbowało wcześniej Sacred i ... polegli. Sacred 2 było dla mnie cholernie nudne i monotonne, dlatego tym bardziej zaskoczyło mnie, że twórcy poszli w inną stronę, szukali innej formuły na swoją serię i właśnie ta łagodna, rozrywkowa i dynamiczna formuła bardzo mi się spodobała. Jeśli ktoś nastawia się na Diablo (które też uwielbiam), będzie srodze zawiedziony. A jeśli szukamy czegoś lżejszego i mniej zobowiazującego to Sacred się spodoba. Uważam, że należy to podkreślać, aby dać grze szansę.
Poziom: 34
gramczasami do Hantos980 dodano: 10.08.2014, 08:43
Hantos, no nie zgodzę się z Tobą, no. Czasem urzekają mnie takie gry ze średniej półki i uważam, że jeśli nie będziemy ich wspierać to w przyszłości zostaniemy w nocniku z kilkoma tasiemcami AAA i zalewem indyków... i dopiero zacznie sie płacz i narzekanie ;)
Poziom: 54
Germanos dodano: 11.08.2014, 10:55
Zanim zabrałem się za czytanie recenzji to zobaczyłem materiały (wasze) z rozgrywki. Faktycznie wygląda nudnawo. Szczególnie w pojedynkę. Humor dialogów faktycznie jest fajny, ale chyba lekko przesadzili bo każda kwestia jest żartem czy ma na celu czymś rozbawić. Na dłuższą metę może pewnie to drażnić.
Porównując to do Dungeon Siege III, co wypada lepiej?
Hantos980 [78.9.140.***] dodano: 09.08.2014, 21:52
Jak dla mnie biedniejsza wersja Diablo tylko i nic więcej.
Poziom: 58
CONAN55555 do Hantos980 dodano: 10.08.2014, 09:02
Raz, ostatnie Diablo grałem na siłę,( dla mnie za krótka opcja singlowa, bez porównania do pierwszych dwóch części ), dwa, nie wszystko musi kojarzyć się, i być porównywalne do Diablo. Zgadzam się że Sacred 3 różni się od swoich poprzedniczek w wielu aspektach, ale nie spisywałbym ja na straty. Dla mnie lekka i przyjemna gierka, pewne 7.5.
Poziom: 58
CONAN55555 do CONAN55555 dodano: 10.08.2014, 09:22
Dodałbym jeszcze jeden minus za brak polskiej wersji językowej, bo na PC-cie to się dało?.
flaberobaderous [91.198.177.***] do Hantos980 dodano: 10.08.2014, 09:30
Pomimo iż skończyłem wiele gier Diablo - podobnych (Sacred, Dungeon Siege I-II, Kult, Space Siege, Frater, Dungeon Hunter, Space Hack, Adventures of Van Hellsing, Throne of Darkness i inne) to same Diablo mnie nie wciągnęło - nie potrafiłem się przemóc. Samo Sacred było dla mnie bardzo przyjemne i miło je wspominam.
Hantos980 [78.9.140.***] do CONAN55555 dodano: 10.08.2014, 10:05
Hmmm nie wiem jak wam to powiedzieć...Dla mnie każda gra w której przemy na przód, walczymy bądź używamy czarów, i w której jest graficzny rzut izometryczny to jest gra Diablopodobna:)
Hantos980 [78.9.140.***] do flaberobaderous dodano: 10.08.2014, 10:07
Mi powiem tak...Jedynka świetna i ukończyłem wiele razy. Dwójka( nie linczujcie:) dwa podejścia i na siłę doszedłem do połowy gry...NUDAAAAAA. Parcie do przodu i wciskanie guzika...Trójka? Przeszedłem mimo panującej tej samej zasady ale jakoś mi sie grało przyjemniej. Dziwny nieraz ten gust, ale cóż mam powiedzieć:)
flaberobaderous [91.198.177.***] do Hantos980 dodano: 10.08.2014, 10:13
Nie neguje,
Każdy ma swój gust (i bardzo dobrze)
Poziom: 58
CONAN55555 do flaberobaderous dodano: 10.08.2014, 10:24
O wymieniłeś nasze polskie produkcje od Rebelmind-u, do dzisiaj co jakiś czas gram w nie na kompie, naprawdę udane produkcje( obie wyszły w CD-Actionie).
Hantos980 [78.9.140.***] do CONAN55555 dodano: 11.08.2014, 00:22
I tu kolejna wyższość Diablo:) Konsola takową ma:)
Poziom: 58
CONAN55555 do Hantos980 dodano: 11.08.2014, 13:38
No i tu mnie masz, argument nie do odparcia:))). Dodam jeszcze że w tym przypadku preferuję wersję konsolowa nad PC- tową, niewątpliwie polonizacja przeważyła szalę, gdyby nie to grałbym na kompie.
Poziom: 17
vegeta220 dodano: 12.08.2014, 08:18
A miałem nadzieję, że jednak bliżej Sacred'owi będzie do RPG-a :(
Poziom: 30
KonigatoR dodano: 10.05.2015, 21:07
- bardzo dobra gra, gdyby nie pojawiła się teraz w promocji na PS Store to pewnie już zawsze myślałbym o nie niej jak inni że to niby jest crap dziadostwo itp. Gra jest bardzo niedoceniona i na prawdę widzę że jednak nie ma co się kierować opiniom innych graczy.Rozumiem że każdy ma inny gust i jednemu się spodoba drugiemu nie.Jak kogoś to interesuje to bardzo polecam - szczególnie jeśli szuka się dobrej,długiej gry do Coop offline i online :)

Komentarze (22 opinie) Skomentuj

Zobacz grę w Bazie gier

Sacred 3

Sacred 3
  • Świat: 01.08.2014
  • Europa: 01.08.2014
  • Polska: 01.08.2014
  • Gatunek: RPG Akcji, Hack 'n slash
  • Liczba graczy: 1-4
  • Kontroler ruchu: nie
  • Obraz 3D: nie
  • Producent: Keen Games
  • Wydawca: Deep Silver
  • Polski dystrybutor: Cenega
  • Nie
Dodaj własną recenzję Oceń grę w Bazie gier

Trofea Battleship

Battleship
  • Platyna 0
  • Platyna 1
  • Platyna 1
  • Platyna 13
  • | Razem: 15

Reklama

Reklama

Miesięcznik PSX Extreme

Najnowsze w Bazie gier

zamknij [x]
Informujemy, że strona www.pssite.com korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.