Publicystyka Tomek Alicki
12.11.2017
Punisher - kim jest najbrutalniejszy bohater Marvela?
Punisher - kim jest najbrutalniejszy bohater Marvela?

Marzenia tysięcy fanów niedługo się spełnią, nadchodzi kolejny komiksowy serial Netfliksa - Punisher. Obok Jessiki Jones czy Iron Fista stanie bohater, którego metody wykraczają nieco ponad innych superbohaterów. Kiedyś czarny charakter w Spider-Manie, teraz główny bohater nowej produkcji amerykańskiego portalu streamingowego. Patrząc po historii Punishera, Netflix ma materiał na kawał świetnego serialu.

Poznaliśmy obsadę, wiemy mniej więcej, czego dotyczyć będzie fabuła, a na koniec twórcy poczęstowali nas widowiskowym zwiastunem w rytm „One” Metalliki. Zanim jednak 17 listopada zasiądziemy przed telewizorami, żeby pochłonąć kolejną nowość Netfliksa, warto przyjrzeć się temu, co reprezentuje sobą Punisher. Już po samych jego korzeniach oraz wątkach poruszanych w komiksach można domyślić się, z jakim serialem będziemy mieli do czynienia. Amerykanie na warsztat wzięli bowiem kolejnego fascynującego bohatera.
 

Początki Punishera

Amazing_Spider-Man_Vol_1_129Twórcą całego zamieszania jest Gerry Conway, scenarzysta serii The Amazing Spider-Man. Pracując nad kolejnym komiksem, autorowi w głowie utkwił pomysł na czarny charakter, który później okazałby się bohaterem. Skończywszy scenariusz, wedle swojego zwyczaju narysował szkic jako sugestię dla grafików – mężczyznę z małą czaszką na piersi.

Kiedy John Romita przerobił odrobinę wizualny pomysł Conwaya, Gerry wdał się w przypadkową dyskusję ze Stanem Lee na temat nazwy dla nowej postaci. Na początku Punisher miał być „Assassinem”. Stan dał jednak do zrozumienia, że ciężko będzie publikować komiksy o takim tytule w latach 70. i sam zasugerował nowy pseudonim, zabrany jednemu z robotów Galactusa.

Swój debiut Punisher zaliczył w 1974 roku, w 129. numerze The Amazing Spider-Mana. Został tam przedstawiony jako bezwzględny bohater, który nie boi się mordować gangsterów, czego wtedy unikały wszystkie najpopularniejsze postacie. Frank w swojej pierwszej historii planował zabić Spider-Mana, który był wtedy ścigany za rzekome zabójstwo Normana Osborna. Punisher wyrósł w debiucie na świetnego, biegłego w walce wręcz strzelca oraz dobrego stratega.

Popularność nowego bohatera zaskoczyła nawet samego Conwaya. Autor wspominał niejednokrotnie, że tworzył go jako postać drugoplanową, bez większych planów na przyszłość. Zainteresowanie czytelników zrobiło jednak swoje, Punisher kontynuował swoje przygody u boku Spider-Mana, Kapitana Ameryki czy Daredevila, a popularność bohatera rosła z zeszytu na zeszyt.
 

Wojna


Urodzony w Nowym Jorku Francis Castiglione wiódł życie typowo filmowego amerykańskiego bohatera, jakich znamy z wielu filmów o wojennych weteranach. Wstąpił do armii, awansował do rangi kapitana, a w międzyczasie jego żona Maria urodziła pierwsze dziecko.

Francis służył w jednostkach specjalnych podczas wojny w Wietnamie. Mówiąc krótko, nie był lubiany przez swoich kolegów, ale nikt nie mógł odmówić mu skuteczności. Wyróżniony honorowymi medalami, odznaczony przez prezydenta i regularnie chwalony za swojego bohaterstwo przez Stany Zjednoczone, mógł za każdym razem do kraju wracać dumny.

Po dwóch turach spędzonych w Wietnamie wrócił do walki pod pseudonimem Frank Castle, obchodząc reguły wzbraniające go przed ponownym dołączeniem do armii. Maria urodziła drugiego potomka, a jej mąż na wojnie spędził jeszcze trzy lata, od 1968 do 1971 roku. Pięć lat później Castle zajmował się szkoleniem specjalnych jednostek, aż do momentu, które odmieniło całe jego życie…
 

Motywacje


Jednego ugryzł pająk, drugi eksperymentował ze swoimi wynalazkami, a jeszcze inny ma po prostu dużo pieniędzy. Większość bohaterów z komiksów została w jakiś sposób popchnięta do zmiany całego swojego życia. W przypadku Franka chodzi o śmierć jego rodziny. Kiedy któregoś dnia wybrali się na spacer po Central Parku, stali się świadkami porachunków mafii. Obawiający się problemów gangsterzy bez wahania zabili Marię oraz dwójkę dzieci.

Castle jakimś cudem uniknął śmierci z rąk mafii. Wstrząśnięty wydarzeniami, liczył na znalezienie sprawców i skazanie ich na podstawie jego zeznań. Punisher narodził się niedługo po tym, jak okazało się, że policja Nowego Jorku siedzi w kieszeniach lokalnych gangsterów. Od tego momentu Frank postanowił swoje życie poświęcić zemście na przestępcach za wszystko, co spotkało jego rodzinę.

Osoby niezaznajomione z powyższą historią pewnie zastanawiają się, dlaczego Castle jest uznawany w komiksowym świecie za czarny charakter. Chodzi głównie o jego metody radzenia sobie z problemami. Punisher postanowił po prostu przeskoczyć ten etap, kiedy Batman kontaktuje się z Jamesem Gordonem i przekazuje mu kolejnego mordercę. W nadchodzącym serialu to Frank będzie egzekwował prawo na swój własny sposób.

Najlepiej widać to na przykładzie spotkania Punishera z Kapitanem Ameryką. Panowie są niemal idealnymi przeciwieństwami. Wielki bohater Stanów Zjednoczonych z białą gwiazdą na środku tarczy unika zabijania za wszelką cenę, podczas gdy Frank nie ma z tym żadnego problemu. Jeżeli ma to być środkiem do osiągnięcia sukcesu, śmierć kilku gangsterów nie robi dla niego większej różnicy.

Większość interakcji pomiędzy Punisherem a innymi superbohaterami robi z niego dodatkową przeszkodę dla prawych i dobrodusznych herosów. Oprócz walki z przestępczością, każdy z nich próbuje złagodzić metody stosowane przez Franka. Chociaż mają dokładnie ten sam cel, skrajny sposób działania czyni z nich wrogów. Historia zna jednak przypadki współpracy superbohaterów z Punisherem. Dwukrotnie niechętnie połączył z nim siły chociażby Spider-Man.
 

Żadnych supermocy


Castle jest byłym wojskowym. Ma niebywałe umiejętności taktyczne, ogromny arsenał broni i pełną świadomość tego, jak się nimi posługiwać, ale nic z tego nie obejmuje biegania po ścianach, nieśmiertelności czy batmobilu. Ten element czyni nadchodzący serial Netfliksa jeszcze bardziej ekscytującym. Fakt, że Punisher krwawi jak każdy normalny człowiek, a w walce nie towarzyszą mu nadludzkie umiejętności, zawsze dodaje więcej emocji.

Bez wątpienia będziemy mieli do czynienia z brutalnym, wulgarnym serialem. Historia Franka mówi o jego bezwzględności, a zwiastun tylko to potwierdza. Powinniśmy liczyć na mroczną produkcję pokroju Daredevila, a nie Supergirl czy Flasha. Zobaczymy tortury, umiejętności detektywistyczne Punishera i wszystko, czego nauczył się w wojsku. W przeciwieństwie do większości superbohaterów, Castle’owi brakuje sporo do wzorowego obywatela, a jego siła bierze się głównie z żądzy zemsty.
 

Punisher i Daredevil


Jednym z najpopularniejszych „team-upów” była legendarna historia w Daredevilu Franka Millera. Bohaterowie zostali zaprezentowani w komiksie jako postacie bardzo do siebie podobne, stosujące jednak zupełnie różne metody. Obaj przeżyli tragedię, obaj odnosili sukcesy w tym, co robili wcześniej, a ich życie zmieniły pojedyncze wydarzenia. Niemal bliźniacze historie dwóch rywali. Daredevil, katolik próbujący legalnymi metodami za wszelką cenę ocalić każde życie, i Punisher, który z zimną krwią morduje kryminalistów.

Bohaterowie w tej słynnej historii ścigali gang narkotykowy. Jeden chciał udowodnić ich winę i wsadzić do więzienia, a drugi zabijał po kolei wszystkich winnych postawionych im zarzutów. Obaj walczyli ze sobą kilkukrotnie, wzajemnie ratowali życie, a później rzucali się sobie do gardeł. Przez całą historię przewijał się temat ich podobieństwa, szacunku Punishera do Daredevila i tego, jak obaj uważali, że ich rywal do celu dąży niewłaściwą drogą.

Całość zakończyła się ostateczną walką dwójki bohaterów. Daredevil chce wsadzić Franka z powrotem do aresztu, a kiedy ten odmawia, Matt do niego strzela.
 

Microchip


Zostało potwierdzone, że Ebon Moss-Bachrach wcieli się w rolę pomocnika Punishera. Aktorowi przypadła rola Davida Liebermana, urodzonego hakera, który już na etapie studiów odkrył swoje zamiłowanie do komputerów. Jego nielegalne przygody skończyły się w momencie, kiedy prawie przypłacił życiem za jeden ze swoich pomysłów.

Losy Davida i Franka splotły się przy okazji walki z Kingpinem. Od tego momentu Microchip rozpoczął współpracę z Punisherem, pomagając mu przy każdej możliwej okazji. Do Liebermana szybko dołączył jego syn, który po ojcu odziedziczył smykałkę do komputerów. We trójkę zmierzyli się z Wilsonem Fiskiem, a później z Wolverinem w Australii. Microchip jest również głównym powodem, dlaczego Frank nie musi martwić się o kwestie finansowe, skutecznie piorąc pieniądze zabierane od kolejnych mordowanych przez niego przeciwników.

Nowy serial Netfliksa zapowiada się na origin story Punishera, pierwszy sezon, który podobnie jak w przypadku członków The Defenders, ma wprowadzić nas w historię bohatera, pomóc poznać go i zrozumieć jego motywacje. W zwiastunie widzieliśmy już śmierć jego żony, delikatnie zarysowana została linia fabularna, ale też postacie takie jak Microchip powinny dostać trochę miejsca.

Netflix na pewno wybrało sobie Franka z konkretnych powodów. Patrząc na jego historię oraz wydźwięk samej postaci na tle reszty bohaterów Marvela, powinniśmy dostać mroczną, krwawą historię o miłości, zemście i brutalnym mężczyźnie napędzanym chęcią odpłacenia światu za krzywdy wyrządzone jego rodzinie. 17 listopada nadchodzi wielkimi krokami. Biorąc pod uwagę ostatnie sukcesy Netfliksa takie jak Mindhunter czy Stranger Things, Punisher może być tylko kontynuacją dobrej passy.

marvel netflix publicystyka punisher