5029V

Star Wars Battlefront rok później. Czy warto w to grać?

  | Encyklopedia: Star Wars Battlefront

Podoba ci się tekst?
Podziel się nim!

Star Wars Battlefront pojawiło się na rynku ponad rok temu, po kilkuletniej przerwie spowodowanej zawirowaniami w produkcji skasowanego już Star Wars Battlefront 3. Po tym, jak Disney kupiło cała markę Gwiezdnych wojen, grową licencję zgarnęło EA, zaklepując sobie kilka gier spod szyldu Mocy. Oczekiwania wobec Star Wars Battlefront były ogromne i gra w dniu premiery im nie sprostała. Jak jest teraz?

Początkowo planowałem kupić Star Wars Battlefront w dniu premiery. Miałem za sobą przegrane dziesiątki godzin w Battlefield 3 i mimo że czwórka mnie wtedy zawiodła, to jednak liczyłem, że Disney bardzo mocno będzie pilnowało, by pierwsza gra stworzona na licencji reprezentowała najwyższy poziom. Zapowiedzi były obiecujące, a zwiastuny na tyle dobrze montowane, że były momenty, w których czułem dosyć konkretna zajawkę. Nie ostudziła go za bardzo nawet beta gry, która dobitnie uświadomiła mi, że rozgrywka zostanie uproszczona, by każdy, nawet absolutny nowicjusz, mógł sobie poradzić w grze. No nie ukrywajmy - Star Wars Battlefront od początku miało być grą przede wszystkim do niedzielnych graczy, jarających się powrotem Gwiezdnych wojen do kin.

Ale jak wspomniałem - nie to było problemem, który ostatecznie spowodował kompletne zignorowanie gry w okolicach dnia jej wydania. Mając na uwadze to, że wydawcy gier AAA od kilku lat robią wszystko, bym nie kupował gier na premierę, czekałem na pierwsze opinie ludzi na temat gry. Większość z nich była podobna do siebie - gra jest bardzo ładna, grafika robi niesamowite wrażenie, a dźwięk jest jeszcze lepszy (co sam zresztą sprawdziłem w becie przed premierą). Kuleje niestety zawartość, której po prostu poskąpiono. Dostajemy tylko tryby sieciowe bez kampanii dla jednego gracza (zamiast tego jakieś wybrakowany tryb z botami, który zajmuje z godzinę). Wtedy zrozumiałem - Star Wars Battlefront wyląduje w mojej kolekcji dopiero, gdy EA wyda wszystkie dodatki i wrzuci je w formie kompletnej do pudełka z grą.Poczekałem więc, po drodze oglądając kolejne materiały z zapowiadanych dodatków i często stukając się po głowie, gdy widziałem, których bohaterów DICE (EA? A może Disney?) pcha do gry.

Jak sobie założyłem, tak zrobiłem i po kilkunastu miesiącach od premiery gra w wydaniu kompletnym trafiła w moje ręce. Przez ostatni miesiąc grałem głównie w Star Wars Battlefront, chcąc sprawdzić, czy po takim czasie od premiery serwery są na tyle zapełnione, by nie mieć do czynienia z martwą grą. Miło się zaskoczyłem, bo wyszukiwanie chętnych do starć graczy zajmowało raptem kilka sekund, niezależnie od trybu gry. Oczywiście mówimy o mapach z podstawki, bo w przypadku kolejnych dodatków nie jest tak różowo. Wydawać by się mogło, że wydanie kompletnej edycji jest dobrym momentem do nadrobienia dodatków, ale niestety - tak różowo nie jest. O ile w godzinach szczytu większych problemów nie ma w kwestii dodatkowych map, tak później, po 1 w nocy, znalezienie pełnej gry często jest niemożliwe i to nawet w najnowszym rozszerzeniu - Łotr 1: Scarif. Tu niestety wychodzi zły model dystrybucji dodatków, który DICE obrało i kontynuuje, mimo że ani w Battlefield 3, ani w Battlefield 4 mapy z rozszerzeń nie były chętnie wybierane i królowały plansze z podstawki. Podobną decyzję podjęto przy Battlefield 1 i spodziewam się tego samego obrotu sprawy. Te problemy sprawiły, że zacząłem zadawać sobie pytania o zasadność czekania na wersje kompletną, skoro i tak najczęściej grałem na podstawowych mapach. Bo co to za frajda w Ataku na AT-AT grać po 10 osób w drużynie...?

Z drugiej jednak strony to, co wydawało mi się największą wadą, czyli uproszczona rozgrywka, sprawiło, że na wejściu nie odbiłem się od gry jak od ściany. Pamiętam, gdy po dwuletniej przerwie wracałem do gry Battlefield 4 i tam było trudno bez znajomości map i ogranej broni. Tutaj niezależnie od tego, czy na mapie grałem pierwszy czy dziesiąty raz, nie miałem większych problemów ze sprawnym wykonywaniem zadań i plasowaniem się w czołówce rankingów. W okolicach premiery zbyłbym to obecnością graczy niedzielnych, którzy masowo kupowali Battlefronta, ale po takim czasie zostali tylko najwierniejsi. To pokazuje, że dopóki ktoś w to gra, to nie jest za późno, by zabrać się za zabawę. A Star Wars Battlefront jest wyjątkowo przyjazne dla osób grających po raz pierwszy.

Przed pisaniem tego tekstu zerknąłem sobie na naszą recenzję, by sprawdzić, na co narzekano podczas premiery. Uboga zawartość? Po czterech rozszerzeniach dla wielu graczy jest już jej wystarczająco. Z drugiej strony - singlowe tryby nadal są biedne i dodana w lipcu opcja gry z botami nijak ma się do kampanii z wcześniejszych Battlefrontów robionych przez Pandemic. Spłycenie rozgrywki - o tym pisałem wyżej i z perspektywy czasu to był dobry ruch dla kogoś, kto do gry wchodzi kilkanaście miesięcy po premierze. No i tryby gry. Z nimi jest tak jak z gustem do kobiet - każdy ma swój. Rzuciłem okiem na statystyki z oficjalnej strony gry - przez ostatnie trzy tygodnie rozegrałem łącznie 100 rund, na co poświęciłem prawie 18 godzin. Czy były jakieś tryby, których wyjątkowo unikałem? W sumie jeden - Łowy na bohaterów, w których jest niesamowicie ciężko zacząć sensownie grać. Całą resztą rotowałem, by wycisnąć z nich jak najwięcej. Bardzo spodobało mi się latanie w grze, więc i Eskadra mi się spodobała. Podobnie jak Stacja Bojowa czy Infiltracja z najnowszego dodatku. Widać, że prace przy Battlefroncie i Battlefield 1 przenikały się pomysłami, a wielostrukturowe tryby gry wzajemnie wyciągały wnioski z prac poszczególnych ekip wewnątrz DICE. Bo o ile zaraz po premierze tryb Atak na AT-AT mógł wreszcie kogoś znudzić, tak teraz jest dużo większy wybór, a i różnorodność zadań w poszczególnych dodatkach dobrze radzi sobie z monotonią.

Jeśli więc w Waszej głowie padało najczęściej pytanie, czy ktoś jeszcze gra w Star Wars Battlefront, odpowiadam, że gra. Jeśli chodzi Wam po głowie kupno wersji kompletnej i jesteście nawet umiarkowanymi fanami Gwiezdnych wojen, to powiem, że wreszcie zakup Star Wars Battlefront nie jest bez sensu. To niezbyt skomplikowana, prosta w opanowaniu strzelanka FPS/TPS z bardzo ładną oprawą audiowizualną. Wielka szkoda, że nie dorzucono wsparcia dla PS4 Pro i gra nie działa w 1080p, bo gdy oglądam materiały z PC-towego wydania z wymaksowaną grafiką, to trochę zżera mnie zazdrość.

Komentarze (20) Skomentuj

Poziom: 25
Grind dodano: 22.01.2017, 13:11
Dla mnie giera bardzo dobra. Ograłem podstawkę , dobrze bawiłem się przy multi, ale już dodatków nie miałem okazji sprawdzić. Gdyby nie fakt, że jest masa innych gier to chętnie wróciłbym do SW Battlefront.
Poziom: 29
onez dodano: 22.01.2017, 13:16
Też bym chętnie ograł te dodatki ale niestety już nie mam podstawki,ale kto wie, jest w dobrej cenie może jeszcze przytulę Edytowano 1 raz. Ostatnio: 22.01.2017, 13:17
Poziom: 30
assassin1044 dodano: 22.01.2017, 13:28
Ja tam czekam aż będą za free DLC rozdawać #cebula
Poziom: 22
IC dodano: 22.01.2017, 13:59
A ja w to zagram dopiero jak beda tytuł rozdawać za darmo na Origin, tj. zrobili to z Battlefield3.
Poziom: 36
nadra1984 dodano: 22.01.2017, 14:09
Po takim czasie, aby dodatki byly grywalne tak jak i podstawka. Powinny byc juz (chociaz same mapy) udostepnione za darmo. No ale to ea, dopoki choc jedna osoba jeszcze jest w stanie zaplacic w miesiacu tak beda one platne.
Poziom: 34
Damianuss1 dodano: 22.01.2017, 18:39
Miałem plan kupić pełną edycję, ale szczerze nie chce mi się wracać do tej gry. Ten Battlefront sprawił, że pierwszy raz od dłuższego czasu poczułem, że to był zły zakup na premierę. Po tygodniu gry sprzedałem ją czym prędzej. Przy kolejnej odsłonie już się sfrajerować nie dam.
menthal [31.183.95.***] dodano: 22.01.2017, 19:06
Z tekstu wynika, że warto grać, ale niekoniecznie inwestować w dodatki ??
faaa [89.77.117.***] dodano: 22.01.2017, 20:10
Mechinika gry to dramat. To jest po prostu run and gun biegniesz strzelasz giniesz respawn i tak do porzygu. Nie ma medyków więc zdobywanie czy obrona punktów traci sens bo biegniesz do jakiegoś punktu i zaraz giniesz. Gra poprzez to że nie wymusz współpracy na żadnym poziomię sprawia że mamy do czynienia z botami które latają po mapie jak chcą. Większość z graczy ma w du@#e to że należy udać się do jednego z aż 2 na mapie i w jego okolicy napieprzać w co się da. Latają więc bez łądu i składu jak muchy nad łajnem :P Wystarczy że 10 osób w drużynie ogarnia i robi solidny rush wtedy grę kończysz w 5 min bo zazwyczaj druga drużyna to boty i nie potrafią się bronić. Bad company 2 wróć! Ech musiałeś się gdzieś wyżalić ;)
Poziom: 11
lionNR dodano: 22.01.2017, 20:11
Kupilem 4 miesiace temu, pogralem kilka dni, znudzilo mi sie i skasowalem. DLC nie ogralem bo nie widzialem sensu. Ogolnie gra nie jest zla, dobra grafika, serwery dzialaja ok ale szybko sie nudzi mimo klimatu gwiezdnych wojen. Jesli ktos koniecznie chce kupic jakiegos fpsa to juz bardziej polecam battlefielda 1 w ktorym jest znacznie wiecej zabawy a mechanika jest bardzo podobna. To moja opinia. Oczywiscie komus ta gra moze sie podobac ale do mnie jakos nie trafila. Moze byloby inaczej gdyby dali normalnego singla ze zwykla kampania i mapy z filmow z Anakinem.
Poziom: 13
Foster93 dodano: 22.01.2017, 20:39
Gra jest świetna, problem tylko z polityką EA. Im nowszy dodatek, tym mniej osób na serwerach. Przez to że społeczność jest dzielona przez DLC, na serwerach z dodatkami pojawiają się same znajome nicki.
Poziom: 20
Daniel Karpeta dodano: 22.01.2017, 20:55
Ja dopiero zaczynam przygodę ale daje jest super. Gra ma w sobie coś co przyciąga na wiele godzin. Polecam
Poziom: 37
borys_123 dodano: 23.01.2017, 06:40
W jedynkę grało mi się świetnie. Teraz czekam na drugą część, tylko mam nadzieję że tym razem nie poskąpią zawartości.
1234 [83.22.255.***] dodano: 22.01.2017, 13:25
Nie warto. Jak dla mnie system strzelania nie do przyjęcia. Zamiast karabinów mamy tu piloty od telewizora. Nie czuć wogole mocy broni.
Poziom: 11
Hvba111 do 1234 dodano: 23.01.2017, 08:59
chciałeś m4a1 w gwiezdych wojnach ?
Poziom: 33
jelun dodano: 23.01.2017, 18:23
Ja kupilem na premiere wersje podstawowa i mimo, ze juz nie gram tak namietnie jak zaraz po premierze to czasem odpalam meczyk czy dwa i mam niesamowita frajde. Dodatkow nie mam zakupionych jednak wszystkie darmowe weekendy zaliczam, zeby zapoznac sie chociaz mniej wiecej z zawartoscia ktora jest bardzo dobra ale nie chce pakowac wiecej pieniedzy w gre ktora i tak odpalana jest rzadko i nawet bez dodatkow spelnia swoje zadanie - dawac frajde:)
Poziom: 40
Casimus dodano: 22.01.2017, 15:03
Kupiłem w dniu premiery i bawiłem się świetnie. Jestem właśnie "niedzielnym graczem" i od produkcji typu "Battlefield" odbijam się jak od ściany po prostu ze względu na brak umiejętności i czasu by siedzieć przy grze i godzinami podnosić kwalifikacje.
Po ograniu Bety, już wiedziałem, że z tą produkcją mam szanse na bezstresową zabawę i to w jednym z moich ulubionych uniwersów do tego w zabójczo dobrej oprawie audio/video.
Bardzo chętnie powrócę do tej produkcji po dodatkową zawartość jeśli tylko przepustka sezonowa/kompletna edycja pudełkowa osiągnie rozsądną cenę bo gra jest na pewno gratką dla casuali i fanów SW.
May the Force be with you.
Poziom: 11
Hvba111 do Casimus dodano: 23.01.2017, 09:16
Ciekawi mnie jakich bohaterów by chciał autor tekstu bo biorąc pod uwagę starą trylogię to do wyboru wielu bohaterów nie ma. Jak dla mnie można by się zastanawiać nad Greedo i Nien... To już kwestia gustu ale mi ten battlefront podoba się bardziej niż te stare i raczej przez oprawę audiowizulną. Nie chodzi o zaawansowanie grafiki ale ja klimatu gwiezdnych wojen nie czułem w starych battlefrontach strzelając jakimiś kolorowymi plemnikami do turlającch sie droidów. Grałem w oba battlefronty i jako multiplayerowe fpsy przegrały z modem do Jedi Academy, który dawał dużo więcej frajdy.
Szyszunia15 [94.254.131.***] do Hvba111 dodano: 23.01.2017, 10:06
A gdzie Yoda ja sie pytam ?
Poziom: 40
Casimus do Hvba111 dodano: 23.01.2017, 15:44
Nie dam sobie głowy uciąć, ale Greedo chyba został dodany w którymś DLC.
Poziom: 11
Hvba111 do Szyszunia15 dodano: 26.01.2017, 12:52
@ Szyszunia 15 Yoda w tych czasach był starym piernikiem na Dagobah. Jakoś nie widzę Yody jako dobrego bohatera zwłaszcza że by łby to taki mały skurczybyk po kolana każdemu. Jestem fanem oryginalnej trylogi i uważam że im mniej mieczy świetlnych w gwiezdych wojnach tym lepiej, a nie ten latający cyrk Lucasa w epizodach I-III.
@Casimus tak Greedo i Nien byli dodani w DLC chodzi mi o to że to mało wyraźni bohaterowie. Greedo po "aktualizacji" efektów specjalnych w latach 90 z jednego z najlepszych łowców nagród zrobił się jakimś kmiotem co z 1m nie potrafi trafić Hana Solo, A Nien był przydupasem Lando który siedział na fotelu drugiego pilota.

Komentarze (20 opinii) Skomentuj

Zobacz grę w Bazie gier

Star Wars Battlefront

Star Wars Battlefront
  • PEGI 16
  • Przemoc
  • Świat: 17.11.2015
  • Europa: 19.11.2015
  • Polska: 19.11.2015
  • Gatunek: FPS, TPS
  • Liczba graczy: 1-40
  • Kontroler ruchu: nie
  • Obraz 3D: nie
Dodaj własną recenzję Oceń grę w Bazie gier

Cykle

Publicystyka Ranker Retrogranie Perły poprzedniej generacji Felieton Tanioszka Cyfraki

Reklama



Trofea Gem Smashers

Gem Smashers
  • Platyna 1
  • Platyna 8
  • Platyna 9
  • Platyna 0
  • | Razem: 18

Reklama

Miesięcznik PSX Extreme

Najnowsze w Bazie gier

zamknij [x]
Informujemy, że strona www.pssite.com korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.