5735V

Battlefield 1 vs Call of Duty: Infinite Warfare vs Titanfall 2 - którego FPS-a wybrać?

Podoba ci się tekst?
Podziel się nim!

W tym roku pojawiło się wiele świetnych gier i gatunek FPS-ów miał się wyjątkowo dobrze. Wraz z grą Doom (PS4), marka powróciła w chwale, a jesienna porcja najpopularniejszych strzelanek również nie zawiodła. Mając jednak tyle dobrego na rynku, niektórzy mogą mieć problem ze zdecydowaniem się na coś. Miałem okazję ograć i zrecenzować każdego z tych dużych jesiennych FPS-ów, więc postanowiłem przygotować poniższe zestawienie.

W zestawieniu porównałem z sobą trzy tytuły – dwa od Electronic Arts (Battlefield 1 (PS4) i Titanfall 2 (PS4)) oraz jeden od Activision (Call of Duty: Infinite Warfare (PS4)). Jeśli myślicie, że takie ustawienie 2 na 1 jest niesprawiedliwe, uspokajamy – to, kto jest wydawcą danej gry, nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się tylko i wyłącznie zawartość tych tytułów. A porównywane będzie kilka kategorii – począwszy od zawartości premierowej w trybach single'a i multiplayera, przez grafikę i dźwięk, po planowane wsparcie. W każdej kategorii zostanie opisana zawartość na sucho, opierając się na faktach, ale poznacie także moje zdanie na temat wszystkich aspektów. Dlatego nie musicie traktować tego jako prawdy objawionej, a raczej jako jeden z wielu drogowskazów.

Tryb dla jednego gracza


Battlefield 1 (PS4)

W produkcji DICE tryb dla jednego gracza odchodzi od znanego schematu ciągłej kampanii, w której towarzyszymy poznanemu na początku bohaterowi. Szwedzi postawili na pięć krótkich (od 40 do 90 minut każda) opowieści, przedstawiających wielką wojnę z różnych punktów widzenia. Całość na najwyższym poziomie da się skończyć w 5 do 6 godzin. Struktura map jest otwarta i to, w jaki sposób podejdziemy do wykonania celów misji, zależy od nas. Na rozległych terenach (mapy wyjęte z trybu sieciowego) porozrzucano także dokumenty w formie znajdziek oraz przygotowano po kilka wyzwań na każdą misję.

Kampania jednak sama w sobie zawodzi, kompletnie ignorując państwa centralne, pomijając w kampanii wojska francuskie i początkową fazę wojny. Dodatkowo niektóre misje zamiast pokazywać okrucieństwa wojny, o których DICE mówiło, przedstawiają wojnę jako niesamowitą przygodę, którą warto przeżyć, nawet jeśli miejscami jest ciężko. Zdecydowanie dla wielu graczy jest to tylko przedsmak trybu wieloosobowego, ale mimo wszystko – zawiedzione oczekiwania.

Call of Duty: Infinite Warfare (PS4)

Infinity Ward z jednej strony postawiło na klasycznie opowiadaną historię jednego bohatera, ale z drugiej – w głównej kampanii dostajemy mnóstwo pobocznych (choć krótkich) misji, które możemy wykonywać w dowolnej kolejności. Ich zaliczanie pozwala nam odblokować dodatkowy sprzęt w kampanii. Poza fragmentami historii, w których biegamy piechotą, mamy także misje w kosmosie oraz te, w których latamy kosmicznym statkiem. Wprowadza to powiew świeżego powietrza do skostniałego już schematu singlowej kampanii w serii.

http://www.pssite.com/upload/images/encyklopedia/13/1/69/1301693377.png

Kampania jest wyjątkowo krótka i jeśli nie zdecydujecie się na wykonywanie dodatkowych zadań, to ukończycie ją w 2, może 3 godziny. Z dodatkowymi misjami będzie to mniej niż 5 godzin, jeśli nie będziecie się śpieszyć. Historia jest dosyć ciekawa i niektóre postaci są dobrze napisane, lecz główny zły jest bardzo, ale to bardzo słaby. Tak naprawdę gdybyście zamiast niego postawili karton z mlekiem, nie zrobiłoby Wam to różnicy.

Titanfall 2 (PS4)

Po krytyce, jaką zebrało pierwsze Titanfall, Respawn Entertainment wraz z dwójką debiutuje z trybem dla jednego gracza. W porównaniu do wyżej wymienionych gier, mamy tutaj najbardziej klasyczne podejście do kampanii. Kierujemy jednym bohaterem, któremu towarzyszy jego Tytan – BT. Mamy jeden cel do wykonania i sporych rozmiarów lokacje, pozwalające na pewną swobodę działania, chociaż nie tak dużą, jak chociażby w Battlefieldzie. Jedynymi znajdźkami są tutaj ukryte hełmy, ale deweloper dobrze je poukrywał, więc odszukanie wszystkich wymagać będzie lizania ścian i sprawnego operowania mechaniką gry (bieganie po ścianach). Spore wrażenie robi jedna z misji, w której manipulujemy czasem. Konstrukcja opowiadanej historii przywodzi na myśl FPS-y z lat 90., a także, po części, Half Life 2.

http://www.pssite.com/upload/images/encyklopedia/17/4/38/1704385825.png

Tryb dla jednego gracza w moim odczuciu wypada właśnie najlepiej w Titanfall 2. Ma odpowiednie tempo i zero przegadanych scenek czy zbędnych momentów. Gra potrafi nabijać się z gatunku i filmów akcji, ale robi to wyjątkowo mało nachalnie, co powodowało nieraz uśmiech na mojej twarzy. Dzięki niesamowicie dopracowanej mechanice biegania po ścianach, ślizgania się i współpracy z Tytanem, po prostu chce się grać. I przy okazji – bez cienia wątpliwości musicie zaliczyć końcówkę gry. Pewien moment jest wręcz niesamowity.

Zwycięzca kategoriiTitanfall 2 (PS4).

Tryb dla wielu graczy


Battlefield 1 (PS4)

Tryby sieciowe od zawsze były motorem napędowym marki Battlefield. Po kilku długich latach bawienia się we współczesną wojnę, DICE postanowiło kompletnie zmienić klimat, co pociągnęło za sobą zwolnienie tempa rozgrywki. Przy okazji przebudowano zestaw klas i dołożono te skupiające się na pojazdach (pilot/czołgista) oraz kawalerzystę. Nowością w serii są także Behemoty – ogromne pojazdy, które pojawiają się na polu walki, gdy jedna z drużyn zaczyna przegrywać sporą różnicą punktową. Dostaliśmy także klasy specjalne, które możemy zdobyć odnajdując specjalny ekwipunek na mapie. Zrezygnowano ze sporej liczby broni i dodatków do niej, razem z odblokowaniem większości rzeczy przypisanej do naszej rangi. Teraz bardzo szybko możemy odblokować sobie to, co nam się podoba. W trybach gry postawiono na ewolucję i dzięki temu dostaliśmy Operacje – masywne pojedynki, w których połączono tryby Podboju, Drużynowego Deathmatchu oraz Szturmu.

W moim odczuciu sieciowy tryb w Battlefieldzie jest jego zdecydowanie najmocniejszą stroną. Wolniejsze tempo w porównaniu do czwartej odsłony serii sprawia, że mimo pewnych podobieństw (także do Battlefronta), gra mi się w tę odsłonę najlepiej z wszystkich FPS-ów, z jakimi miałem do czynienia w ciągu ostatnich kilku lat. Tryb Operacji jest niesamowity i tak na prawdę to na ten moment brakuje tylko większej liczby map i możliwości ciągłego rozgrywania kolejnych rund zamiast każdorazowego wychodzenia do menu.

Call of Duty: Infinite Warfare (PS4)

Niepisaną zasadą serii Call of Duty był różniący się szczegółami tryb sieciowy, tworzony co roku przez inne studio. Obojętnie, czy grę tworzyło Infinity Ward, Treyarch czy ostatnio Sledghammer – mimo pewnych podobieństw, feeling rozgrywki za każdym razem się różnił. W tym roku jednak Infinity Ward postanowiło w większości skopiować Black Ops III i zrobiło to raczej nieudolnie, o czym świadczy ogromna krytyka płynąca z każdej strony. Dołożono tutaj tworzenie własnych kombinezonów bojowych, stworzonych na modłę specjalistów z BLOPS III. Mają one zapewnić więcej różnorodności na polu walki dzięki różnorodnym zdolnościami specjalnymi. Studio rozwinęło jeszcze bardziej wpływ skrzynek na rozgrywkę, pozwalając ulepszać broń unikatowymi, polepszającymi jej statystyki elementami. W większości jednak sieciowy tryb pozostał bez zmian.

http://www.pssite.com/upload/images/encyklopedia/18/68/78/1868782468.png

Moje zdanie? Tak jak większość krytykuje sieciowy tryb w Infinite Warfare, tak mi się nawet spodobał. Niektóre mapy są udane, ale o większości szybko zapomnę. Nie jest to idealny tryb do gry przez Sieć. Wszystko jest tutaj zbyt szalone i brakuje tego czegoś, co sprawia, że nawet gdy dostaje się wciry, to bierze się za siebie i idzie ścieżką tzw. git gud.

Titanfall 2 (PS4)

Gra Respawn w oczach wielu rywalizować będzie bezpośrednio z nową odsłoną Call of Duty i nie jest to w żaden sposób naciągane. Przecież za grą stoją ojcowie właśnie tego FPS-a. I to czuć. W Titanfalla 2 gra się praktycznie jak w starsze odsłony serii Call of Duty, do których dołożono współpracę z Tytanem, bieganie po ścianach, długie wślizgi i ciągłe pchanie gracza, by jak najlepiej opanował sterowanie w grze i jej mechanikę. Tryby, które nam wrzucono, w większości nie wymyślają koła na nowo. Jednak Attrition (jeden z trybów) to coś,co doceniamy dopiero, gdy w to zagramy. Z pozoru zwykły Deathmatch Drużynowy, ale z dołożonymi botami walczącymi między sobą i z nami. W tym wszystkim jest też drużyna przeciwna, więc musimy mieć oczy dookoła głowy. A dzięki botom, nowicjusze nie będą odpychani od gry ogromną ścianą doświadczonych graczy.

http://www.pssite.com/upload/images/encyklopedia/11/77/50/1177504844.png

Dla mnie, w kategorii szybkie FPS-y, zdecydowanie wygrywa Titanfall 2 (PS4). Mimo że nie jestem fanem takiego tempa rozgrywki, to bardzo szybko odnalazłem się w grze, która powoli przede mną otwierała swoje sekrety. Do opanowania rozgrywki jeszcze daleko, bo, wbrew temu, co się wydaje, nie jest gra o łatwej mechanice. Bardzo podobają mi się także mapy, które w większości są niesamowicie przemyślane i mieszczą zarówno piechotę, jak i ogromne Tytany.

Zwycięzca kategorii: Battlefield 1 (PS4).

Dodatkowa zawartość


Battlefield 1 (PS4)

Możemy sobie pootwierać skrzynki. A poważniej – tutaj gra DICE nie ma nam nic w tej kwestii do zaoferowania.

Call of Duty: Infinite Warfare (PS4)

Po pierwsze – kupując droższą wersję gry, dostajemy dostęp do Call of Duty: Modern Warfare Remastered (PS4), co jest ważnym powodem, dla którego wielu ludzi decyduje się na kupno tej produkcji. Ciężko bagatelizować świetny remaster jednego z najlepszych FPS-ów w świecie gier. Tym bardziej, że dostajemy i kampanię, i tryb dla wielu graczy.

http://www.pssite.com/upload/images/encyklopedia/14/60/13/1460137580.png

Dodatkowo Infinite Warfare pochwalić może się trybem Zombie, który wypada lepiej niż w zeszłorocznej odsłonie głównie za sprawą klimatu. Postanowiono wykorzystać kiczowate lata 80. do pierwszej kampanii, w kolejnej wskoczymy w lata 90., a spodziewać się możemy, że deweloper będzie korzystał z klisz filmowych w kolejnych DLC, więc fani horrorów czy kina gatunkowego danego dziesięciolecia będą usatysfakcjonowani. No i trzeba zaznaczyć – Zombie wciąga jak bagno.

Titanfall 2 (PS4)

Podobnie jak w przypadku gry DICE, produkcja Respawn nie ma do zaoferowania nic więcej poza kampanią i trybem sieciowym.

Zwycięzca kategorii: Call of Duty: Infinite Warfare (PS4).

Cykle

Publicystyka Ranker Retrogranie Perły poprzedniej generacji Felieton Tanioszka Cyfraki

Reklama



Trofea Oceanhorn: Monster of...

Oceanhorn: Monster of Uncharted Seas
  • Platyna 1
  • Platyna 5
  • Platyna 9
  • Platyna 22
  • | Razem: 37

Reklama

Miesięcznik PSX Extreme

Najnowsze w Bazie gier

zamknij [x]
Informujemy, że strona www.pssite.com korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.