Publicystyka redakcja
05.01.2015
5 gier, które nas zawiodły w 2014 roku
5 gier, które nas zawiodły w 2014 roku

Każdego roku poza premierami gier, od których nikt niczego nie oczekiwał, a swoją jakością zaskoczyły wszystkich, dostajemy też produkcje zapowiadające się fantastycznie. Na tyle, że jakiekolwiek odstępstwo od zapowiedzi odbierane jest jako wielki zawód. Wytypowaliśmy pięć produkcji, które zawiodły nas i graczy w 2014 roku.

Nie przedłużając, przedstawiamy Wam pięć gier wraz z powodami dlaczego zawiodły.

Destiny (PS4)

Zaczynamy z grubej rury. Nowa gra Bungie od pierwszych zapowiedzi wyglądała interesująco. Ogromny świat płynnie łączący samotną grę z sieciowymi doznaniami, w trakcie których spotykamy innych graczy. 500 milionów dolarów wpompowanych w rozwój całej marki, współpraca marketingowa z Sony, która przełożyła się na każdorazową obecność gry na wszelakich konferencjach, i ogromna wiara Activision w ten projekt. Mijały dni, tygodnie, miesiące, widzieliśmy kolejne materiały i wszystko nadal wyglądało bardzo ciekawie. Pojawiały się głosy zwątpienia, że to tak na serio „Borderlands w kosmosie bez humoru”, ale na upartego – to nawet zaleta.

Niestety, coś po drodze zaczęło się psuć. Z Bungie odszedł kompozytor muzyki (m.in. Halo), zaczęły dochodzić nieśmiałe głosy, że gra ma problemy produkcyjne, ale potwierdzenie tego w formie nieoficjalnych wpisów pojawiło się grubo po premierze. Debiut Destiny przebiegł w miarę spokojnie, bez większych awarii, co w 2014 roku traktujemy jako sukces. I w momencie, kiedy wszystko wyglądało dobrze, zaczęły pojawiać się liczne głosy krytyki walczącej z zachwytami. Tak, Destiny podzieliło wyczekujących gry fanów. Dla wielu okazało się niesamowicie nudne, z fatalnym dropem ratem (który naprawiono kilka tygodni później) i gigantycznym grindem. Najczęściej chwalono strzelanie i design. Było jednak widać, że z gry musiało wiele rzeczy zostać wycięte, co potwierdzały osoby wgryzające się w pliki gry. Kolejne DLC także nie poprawiały opinii o grze, bo były po prostu za drogie w stosunku do tego, co oferowały. Ostatecznie Destiny odbierane jest przyjemniej niż w czasie premiery, ale obiecywano nam Mesjasza, a dostaliśmy co najwyżej wróżbitę Macieja. Nie jest to zła gra, ale do tego, co obiecywano, brakuje dużo.

2014 Assassin's Creed Unity destiny fifa 15 murdered: śledztwo zza grobu publicystyka ranker watch_dogs zawód