Newsy Daniel Stroński
18.08.2017 17:54
| PS4 |
Assassin's Creed Origins ośmieszy system walki z poprzednich części
Assassin's Creed Origins w bazie gier
Assassin's Creed Origins ośmieszy system walki z poprzednich części

Assassin's Creed Origins ma być wielkim powrotem serii po roku przerwy. Deweloper obiecuje odejść od schematów, które sprawiały, że poprzedniczki zbytnio się od siebie nie różniły. Największą rewolucję ma zaliczyć system walki.

Assassin's Creed Origins ma przed sobą wyjątkowo ważne zadanie. Gra będzie ostatecznym sprawdzianem tego, czy Ubisoft po prostu nie miało czasu na wprowadzanie innowacji do kolejnych odsłon, kiedy te wychodziły co roku, a może po prostu grupie deweloperskiej brakowało pomysłów na urozmaicenie sprawdzonego schematu. Jednym z najważniejszych (o ile nie najważniejszym) elementem walki o drugie życie serii ma być zupełnie przerobiony system walki.

Assassin's Creed Origins walczy o drugie życie dla serii

W serii Assassin's Creed do tej pory było tak, że rozpoczynając atak, gra odnajdywała przeciwnika i nawiązywała z nim animację, która musiała się zakończyć, byśmy mogli działać dalej. Teraz podczas starć będziemy mieli znacznie więcej wolności. Każdy wymach bronią nie będzie zależał od tego, czy gra znajdzie nam jakiś cel. Bohater też nie doskoczy do przeciwnika, jeśli akurat będzie mu brakowało kilkunastu centymetrów, by go dosięgnąć ostrzem. Liczy się zasięg broni, jej ciężkość i rodzaj. Dlatego też w Origins system zdobywania przedmiotów i ich statystyki będą odgrywać tak ważną rolę, choć zawsze na pierwszym miejscu będzie typ broni, jaki wybierzemy odpowiednio do zagrożenia - zarówno ludzi, jak i dzikich zwierząt.

Assassin's Creed Origins - deweloper o systemie walki

Oręż wystąpi w wielu rodzajach i odmianach, jak miecze (krótkie, długie, podwójne), buławy, włócznie i wiele innych. Znajdzie się też rozmaita broń dystansowa, np. łuk, który dzieli się na łowiecki, krótki, wystrzeliwujący kilka strzał naraz oraz specjalny snajperski, pozwalający kontrolować lot strzały. Do tego pokuszono się o RPG-owe elementy przekładające się na bogate statystyki broni i pozwalające zadawać rozmaite obrażenia (np. trujące). 

Na filmiku wspomniano również o sztucznej inteligencji przeciwników. Jako że nie będziemy już mogli zabijać kolejno otaczających nas wrogów jednym przyciskiem, kilkuosobowe oddziały mają sprawić nam problem. Wrogowie mają umiejętnie korzystać ze swoich atutów, ale też będzie to informacja dla nas - których możemy wyczekać, a których powinniśmy zdjąć od razu.

Jak ostatecznie to wyjdzie? O tym przekonamy się za dwa miesiące, 27 października tego roku.

assassin's creed origins ubisoft Ubisoft Montreal
Źródło: YouTube (Ubisoft US)