Newsy Daniel Stroński
18.01.2017 10:09
| PS4 |
Battleborn chwyta się pornografii, by zainteresować graczy
Battleborn w bazie gier
Battleborn chwyta się pornografii, by zainteresować graczy

Battleborn nie radzi sobie najlepiej od premiery, próbując mierzyć się z blizzardowskim Overwatch. Seks sprzedaje się najlepiej, ale czy porno to najlepsze lekarstwo na słabe zainteresowanie tytułem studia Gearbox?

Battleborn od premiery nie cieszyło się zbytnią popularnością, a na pewno sieciowej grze skupionej na wyrazistych postaciach nie pomogła premiera Overwatcha od Blizzardu. Tęgie głowy w Gearbox Software zastanawiały się, czego brakuje ich produkcji, lecz wyciągnięto nie najlepsze wnioski

Recenzja Battleborn

Jak się wzorować, to na najlepszych. A co pamiętamy w związku z Overwatch? M. in. skandal z przesadnym eksponowaniem tyłka przez postać Tracer, co było jedną ze zwycięskich poz tej postaci. Inna sprawa, że gracze sami prześcigają się w tworzeniu własnych grafik z rozebranymi bohaterami, często uprawiających agresywny seks. Randy Pitchford stwierdził, że to może być przepis na sukces i podrzucił na Twitterze linka do specjalnego działu na Reddicie, gdzie znaleźć można takie obrazki:

"Rule 34" odnosi się od starej zasady Internetu, że jeśli coś istnieje, w Sieci znajdziemy wersję porno tego czegoś. Pomijając zwyczajnie chorą linię promocji swojej gry, to nawet nie wygląda na stronę, na którą Pitchford mógłby samodzielnie trafić przeglądając Internet. W podlinkowanym źródle nie ma wielu prac, a niemal wszystkie zostały dodane w przeciągu ostatnich 24 godzin przez tego samego użytkownika. Może to oznaczać, że studio samo zadbało o taki "pokaz", próbując zachęcić graczy do tworzenia własnych dzieł. Jeśli to prawda, to Gearbox jest prawdziwym przykładem na to, że tonący brzytwy się chwyta.

2k games battleborn gearbox software overwatch randy pitchford
Źródło: Twitter (@DuvalMagic)