OUOUOUOUUU Laughter-XIII
16.06.2017, 22:31
Weekendowe Granie #173 - Phantom Thieves strikes again!
Persona 5 w bazie gier
Weekendowe Granie #173 - Phantom Thieves strikes again!
Cześć i czołem, ślimaki z rosołem! Zapraszam do chwalenia się w co gracie!

U mnie bez większych zmian - dalej gram w bijatyki, ale i udało mi się powrócić do dwóch gier, o których już jakiś czas nie pisałem. Mam też nadzieję, że podczas wakacji uda mi się wrócić do MGS V (przerwa trwa od premiery...) oraz przejść kolejny raz Ni no Kuni, przygotowując do premiery drugiej odsłony. Nie przedłużając przechodzę do treści dzisiejszego odcinka WG.

Persona 5

Ach.... powiedziałbym, że w końcu! Uporawszy się z tytułami do recenzji i innymi tekstami znalazłem czas, aby powrócić do ukochanej Persony i ekipy z piątej odsłony tej wspaniałej serii! Dwa miesiące przerwy zrobiły swoje. Złapawszy za pada od razu poczułem bakcyla i rozpływałem ponownie nad każdym aspektem tej przecudownej gry! Niezmiernie się cieszę, że po tak długich latach dalej potrafię cieszyć się naszym hobby w tak ogromny sposób - właśnie dzięki tego typu produkcjom. Obcowanie z takimi perełkami to iście magiczne doznanie!

Dla takich gier jak Persona 5 jestem graczem. Ten wspaniały system walki, który przywrócił kilka kluczowych elementów z Shin Megami Tensei. Współczesny klimat i atmosfera Japonii sprawiają, że miłość do jRPGów rozpala się we mnie na nowo. Czy w tej grze jest coś, co mi przeszkadza? Głównie pierdoły nie rzutujące na odbiór. Ot niektóre dialogi w lochach potrafią być wyjątkowo sztampowe i słabe. Lokacje z Mementos przy dłuższych sesjach zdarzają się nużyć swoim monotonnym utworem i... to w sumie tyle! Czasem martwię się o jakość tłumaczenia, ale nie jestem w stanie zweryfikować wierności i jakości przekładu.

Nie zamierzam powtarzać tego co napisałem już w recenzji i kilku innych numerach WG. Przypomnę tylko jak ta gra niesamowicie się prezentuje! Kocham tytuły stylowe i artystyczne. Persona 5 pod tym względem to absolutne mistrzostwo świata i bryluje pośród innych gier. Pojedyncze kadry wyglądają miejscami niczym przepiękne dzieło sztuki i nie potrafię się na nie napatrzeć - ojojoj, jakie to jest stymulujące! Z czymś takim miałem ostatnio do czynienia przy okazji El Shaddai - chociaż trzeba zaznaczyć, że warstwa artystyczna tej gry prezentowała zupełnie odmienny styl. Cóż, zawsze stawiałem tytułu "inne" i "zwariowane" ponad dążenie do realizmu. Dlatego taki przeciętny technicznie, ale przesycony surrealistycznym stylem Killer is Dead wrył mi się w oczy dużo bardziej niż dopracowane, ale nudne The Last of Us. W przypadku Persony należy do tego dodać uzależniający system gry i rozgrywkę, a otrzymujemy dzieło kompletne pod każdym względem.


Guilty Gear Xrd Rev 2

Tak jak pisałem - dalej gram w bijatyki, więc nie może zabraknąć Guilty Gear Xrd Rev 2. Postanowiłem przeskoczyć z Tekkena 7 i poświęcić zdecydowanie więcej uwagi tej serii. Wielka szkoda, że tak mało osób gra po sieci, ale udało mi się rozegrać kilkanaście walk rankingowych. Większość nawet wygrałem, więc mogę mówić o sukcesie. Chociaż trafiłem parę razy na graczy, którzy po prostu rozszarpali mnie na strzępy i sprawili, że widząc to co się dzieje na ekranie miałem ochotę się po prostu rozpłakać!

Skończyłem też tryb fabularny zaliczając rozdziały "After Story" z Rev 2. Kurde! Ale to było dobre! Twórcy zakończyli w końcu sagę Valentine i to co się działo pod koniec przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania! Po tylu latach poznaliśmy w końcu twarz i prawdziwe imię tajemniczego Gear Makera/The Mana! Bardzo spodobały mi się niektóre walki i kibicowałem głównym bohaterom. Niektóre sceny z kolei rozśmieszyły mnie niemal do łez. Głównie perypetie Ky'a, który zaczął się zastanawiać nad rodzinną relacją z Solem Badguy'em - autentyczne przerażenie malujące się na twarzach obu bohaterów było bezcennym widokiem.. Wielka szkoda, że całość jest tak bardzo powiązana z poprzednikami i wiele osób poczuje się zagubionych podczas poznawania tej opowieści.

Więcej przeczytacie w recenzji, którą już skończyłem i powinna niedługo pojawić się na łamach serwisu. Ja tymczasem gram teraz w tryb M.O.M i dalej uczę systemu walki za pomocą ulubionej Baiken.

 

Skupienie na Gulty Gear Xrd Rev 2 nie sprawiło, że porzuciłem Tekkena 7. Odpalenie gry na chwilę skończyło się ponad 2 godzinną sesją i 40 pojedynkami sieciowymi ze znajomymi. Wrzuciłbym kilka filmików, ale nie miałem czasu ich skomponować i przyciąć - cóż, innym razem!

 

Tekken 7

Kolejne godziny mijają a Tekken 7 nadal mnie nie nudzi. Jest to niebezpieczne, bo wiem czym się ostatecznie skończy. Scenariusze są dwa - oba bardzo prawdopodobne. W najlepszym wypadku zaniedbam kilkanaście gier, których ukończenie planowałem na ten rok. W najgorszym zapomnę jeść i umrę. Pytanie czy do tego czasu licznik spędzonych godzin przebije Tekken Tag Tournament 2? Oby nie!

Inni narzekają na brak zawartości i czegoś, co by motywowało do dalszej gry. Cóż, dla mnie w tej roli sprawdza się świetnie system walki, bo to chyba najważniejszy aspekt bijatyk - pod tym względem strasznie zawiodło mnie demo Marvel vs. Capcom: Infinite. Powoli przymierzam się do nauki gry trzecią postacią i będzie to prawdopodobnie Heihahachi Mishima lub Leo. Jeśli ktoś chce się sprawdzić w sieciowych sparingach to jak zwykle zapraszam do wspólnej gry!


Phoenix Wright: Ace Attorney: Spirit of Justice

Moja 9 prawnicza przygoda nie mogła długo leżeć bezczynnie. Powoli popycham akcję do przodu. Wróciła już Ema Skye, którą po raz pierwszy podziwiam w grafice 3D - twórcy świetnie przenieśli animacje jej sprite'ów z Apollo Justice. Jak zwykle mogę też liczyć na przepiękną muzykę idealnie podbijającą adrenalinę.

Na razie akcji brakuje nieco tempa, ale jestem zaciekawiony co dalej mnie czeka. Obecnie prowadzę nadal drugą sprawę, gdzie podczas występu magicznego zginął utalentowany magik i o zabójstwo oskarżona została Trucy - córka Phoenixa. Oczywiście ktoś ją wrabia, a moim zadaniem jest odkryć tożsamość sprawcy. Fajnie, że wróciło kilka mechanik nieobecnych w poprzedniej odsłonie - chociażby ściąganie odcisków palców.

Nauczony doświadczeniem z poprzednikami wiem, że najlepsze sceny otrzymam na samym końcu i już nie mogę się doczekać aż dotrę do finału tej opowieści. Jednocześnie modle się, żeby móc kiedyś zagrać w obie odsłony Great Ace Attorney w zrozumiałym języku..

To tyle ode mnie! Chwalcie się co obecnie gracie i jakie tytuł zaprzątają Wam głowę.

Oceń notkę:
+ +11 -